Zobacz temat
 Drukuj temat
Arrow 1x20 - dyskusja!
arrow24
Twoje zdanie o dwudziestym odcinku Arrow!
 
8azyliszek
W 20 odcinku znowu jest wszystko to co lubię. Przede wszystkim humor - nie tylko Felicity ale też Tommy rzuca fajny tekst o tym, że często spędza noce u Laurel do jej ojca, albo tekst Dresdena ( http://www.filmwe...007-277943 ) o cudownych bliźniakach. Podobały mi się aż 3 wątki w samym Star City, plus jeszcze pierwsze strzelanie z łuku na wyspie i kolejny tamtejszy cliffhanger. A wątek uczuciowy w końcu nie był bezdennie tani i kiczowaty. Jasne - ograny trójkąt miłosny, ale w końcu poważniej i dobrze zrealizowany. Tommy wkurza się, bo Laurel nigdy go tak do końca nie pokocha. Znowu mamy powtórkę ze Smallville (Lex, Clark, Lana) ale mi to nie przeszkadza. Nie ma co się obrażać na styl i sposób prowadzenia serialu. Co do wątku pogoni za Deadshotem - zaskoczeniem dla mnie było, że go nie aresztowali. To jest plus. Tylko znowu wyskoczyła głupotka. Wcześniej nie mógł zabić Dark Archera przez szybę - tu już robi to bez problemu. Wiem - główny zły nie mógł zginąć ot tak, ale twórcy powinni się starać, by takich sytuacji było jak najmniej. Nieco śmieszne było to, że skoro jeden killer był biały, to by odróżnić drugiego hitmana zagrał go czarny. Ale naprawdę fajnie zrobiona postać - zabijająca z uśmiechem na ustach. Podobała mi się jego broń - wojskowy pistolet z tłumikiem, strzelający seriami. Nice - podobny miałem w GTA 4 Uśmiech. A te jego chwyty naciskowe ala Xena - sweet.

Kiedy człowiek przyzwyczaił się do jednego sidekicka - ten odchodzi. Znowu powtórka ze Smallville gdy Clark stracił Pete'a. Ale to logiczne, skoro rozwija się historia Roya Harpera i Theyi pomagającej mu znaleźć "Hooda". Podsumowując - bardzo dobry odcinek.
 
Neiti
8zyliszek wypowiedział się bardzo merytorycznie, z sensem, którego nie oczekujcie po mojej wypowiedzi.

Jak na rany pańskie Tommy mógł zostawić Laurel?! Noż karramba (ja wszystko wiem, znam komiks, ale i tak będę przeżywała). No i Diggle... też mi się smutno zrobiło :<
Mam szczerą nadzieję, że nie zobaczę nigdy przenigdy Theyi jako przybocznej Arrowa - Roy of korz musi być, nie wiem tylko jak przejmie ksywkę Speedy, ale Thea - nie pozwalam, niech scenarzyści aż tak nie szaleją.
Brakuje mi ostatnio wątku Waltera, który zniknął i już nawet Moira o nim zapomniała.
Wyspa jak zawsze świetna (zakończenie, ZAKOŃCZENIE!!).
Czekam na kolejny i już nie mogę pogodzić się z wakacyjną przerwą w emisji odcinków Z przymrużeniem oka
 
DjSeba
Odcinek fajny, szkoda że tak długo musieliśmy na niego czekać, Sceny na wyspie jak zawsze dobre, achh ten Jao Fei łądny numer wywinoł Olivierowi Szeroki uśmiech zobaczymy jak sie wydostaną z tej sytuacji Szeroki uśmiech
 
muchlikeme
Zastanawiam się czy to jak zabił czarnoskóry morderca, swojego zleceniodawce, jest w ogóle możliwe? Wykonał ruch, który praktycznie, można odwzorować na kimś bez problemu.. wystarczy trochę popróbować..

{40977}{41054}Jeśli naciśniesz w odpowiednie miejsca przedramienia,
{41059}{41131}jak ja teraz,|an embolism will form
{41136}{41191}in the medial|antebrachial vein.

Szkoda, że nie przetłumaczyli tego dokładniej Uśmiech

Dokładnie ta scena: http://www.youtub...jXaRFNd0pA
Edytowane przez muchlikeme dnia 28-04-2013 16:13
 
Aven
Jeśli uciśniesz odpowiednie miejsce|na przedramieniu,
tak jak ci to zrobiłem,
to wytworzy się zator w żyle pośrodkowej przedramienia.
Pęcherzyk powietrza dotrze do serca w przeciągu 15 sekund i umrzesz.
 
encepence
Aven napisał(a):

Jeśli uciśniesz odpowiednie miejsce|na przedramieniu,
tak jak ci to zrobiłem,
to wytworzy się zator w żyle pośrodkowej przedramienia.
Pęcherzyk powietrza dotrze do serca w przeciągu 15 sekund i umrzesz.



Teraz już wiesz, co to znaczy, bo skopiowałeś z innych napisów? Szeroki uśmiech
 
Przejdź do forum:
PHP Fusion v.7 (Easy) / GNU Affero GPL | Kontakt1,307,775 unikalne wizyty